#306 wyjechała w końcu na miasto!

Oczekiwanie

Zima nas wcześniej dopadła, niż Scanie zdążyły wyjechać, ale już jedna jest. Druga pewnie wkrótce na mieście też się pojawi. I jak na pierwszy rzut oka wygląda ta nowa, nieco młodsza dostawa?… Całkiem nieźle. Rewelacji może i nie ma, ani zbytnich powodów do ochów i achów. Ale jak pokazały dotychczasowe wozy z tej grupy – lato z klimą łatwiej w nich przeżyć, na chłodne dni są dużo szczelniejsze niż leciwe, ostatkiem sił gonione Jelcze PR110.

#306 już na linii w regularnej służbie na ulicy Krakowskiej.



Różnice

Ta dostawa nieco różni się od wcześniejszych sześciu. Nic, co szczególnie rzucało by się w oczy. Ale głownie to takie detale. I może nawet na plus. Jest klima. I co najważniejsze, jest zamontowana nie w miejsce szyberdachów, a w bezpośrednio do nawiewów. Taki szczegół, ale na pewno będzie to bardzo przydatne na wiosnę w mocne, słoneczne dni. Za chłodne na klimatyzacje, ale za ciepłe na wysiedzenie w szczelnym autobusie.

#306 na pętli Pułaskiego – Stacja Paliw.

A w środku nie ma składanej ławki. I dobrze. Lepszym rozwiązaniem są dwa składane fotele jak ta ustawiona tyłem do kierunku jazdy ławka. Starsze panie szczególnie ten detal docenią ;p.
Pozostałe sprawy bez zmian, przednie drzwi wolno się otwierają, poza tym dziwnie ich dzielenie i otwieranie nie ułatwia sprawy w ruchu miejskim. Nieco trzeszczą i plastiki i zawieszenie, ale jazda jest dość płynna i nie mają porównania do Berlietów na CNG, które zastępują. Ciekawe czy MPKa utrzyma tempo modernizacji i w następnych latach… Oby tak było.

#306 wnętrze autobusu.



Podziel się: