#306 wyjechała w końcu na miasto!

Zima nas wcześniej dopadła, niż Scanie zdążyły wyjechać, ale już jedna jest. Druga pewnie wkrótce na mieście też się pojawi. I jak na pierwszy rzut oka wygląda ta nowa, nieco młodsza dostawa?…


TransExpo 2016 – Autosan SanCity 12LF CNG.

Cała ostatnia zawierucha jaka dotknęła tego producenta nie dawała wiele nadziei na zobaczenie czegoś ciekawego. Mimo wszystko, firma dalej istnieje, powoli zbiera skromne zamówienia i próbuje się rozwijać. Na TransExpo 2016 przywieźli SanCity 12 LF w wersji na CNG oraz EuroLidera 9 w wersji dostosowanej do zabrania jednego pasażera na wózku inwalidzkim plus odpowiednia winda.


TransExpo 2016 – Solaris Urbino 10.5

Obecna polityka produktowa Solarisa przynosi coraz więcej znaczących zmian. Tramwaje, niejako na uboczu, a teraz pełnoprawny produkt, i premierowy średniak, którym jest Urbino 10.5. Co ciekawe, wprowadzenie tegoż do oferty zapowiada chyba koniec produkcji maluchów poniżej dziewięciu metrów.


TransExpo 2016 – Nowy Mercedes Connecto 12

Odnowiona oferta Mercedesa na rynki mniej zamożne wzbudzała spore zainteresowanie podczas targów. I budziła też spore kontrowersje. M.in. dotyczyły one jakości produkcji i montażu w tureckich zakładach czy o dostępność części zamiennych. Co mnie osobiści zadziwiło, niewiele z tych narzekań, które można było tu i ówdzie usłyszeć okazują się prawdą. No poza jednym faktem, projekt zewnętrzny nadwozia jest mocno “turecki” i dość dziwaczny.


TransExpo 2016 [Targi po dwóch latach przerwy]

Dwuletnia przerwa rozbudziła apetyty wielu komunikacyjnych entuzjastów. Więc oczekiwania pod względem wystawców były spore. Osobiście najbardziej wyczekiwanymi przeze mnie premierami były głównie te polskie – Solaris z krótkim modelem, elektryczny AMZ pod nowym logiem i brandem Ursusa, Autosan z przegubowym elektrykiem oraz tak mało w kraju pokazywany jeszcze elektryczny Solbus.




No Image

Karsan Jest w Tarnowie. [Szkoda, że tylko przejazdem…]

Taka mała niespodziajka mnie złapała wczoraj jak wracałem późnym wieczorem po pracy. Okolice ulicy Pułaskiego i stacji paliw BP, idę sobie spokojnie po długim dniu do domu, patrzę, a tam na parkingu stoi takie coś. Ciemno, głucho wszędzie, zdjęcie jakoś kiepsko zrobić będzie. Pooglądałem wynalazek chwilę i zrobiłem szczere postanowienie wrócić w to miejsce z samego rana o wschodzie słońca.