TransExpo 2016 – Solaris Urbino 10.5

TransExpo 2016 – Solaris Urbino 10.5

Nowa taktyka gry.

Solaris Urbino 10.5 – Nowość w całej okazałości na stoisku Solarisa
Obecna polityka produktowa Solarisa przynosi coraz więcej znaczących zmian. Tramwaje, niejako na uboczu, a teraz pełnoprawny produkt, i premierowy średniak, którym jest Urbino 10.5. Co ciekawe, wprowadzenie tegoż do oferty zapowiada chyba koniec produkcji maluchów poniżej dziewięciu metrów. I trudno nie zachwycić się nad Solarisem, nie tylko z powodu ich okrągłej rocznicy 20 lat istnienia i działalności, ale też głównie dzięki wprowadzonej z dużym powodzeniem nowej stylistyki czwartej generacji Urbino. Na targach wśród wystawianych autobusów wielu producentów w tym zachodnich, nie ma czegoś równie dobrze zaprojektowanego jak Solaris, w tym odmiana 10.5 metrowa. Man tylko potrafił trzymać szereg jeśli idzie o prostotę i logiczność rozwiązań wnętrza, niestety zabrakło go w Kielcach.



Rzut okiem do wnętrza.

Solaris Urbino 10.5 – Widok wnętrza tyłu pojazdu.
Solaris Urbino 10.5 – Widok wnętrza do przodu pojazdu.
Solaris Urbino 10.5 – Widok środkowej części autobusu.
Solaris Urbino 10.5 – Organizacja przedniej części miejsc siedzących. Sporo jest tych tyłem do kierunku jazdy.
Solaris Urbino 10.5 –
Solaris Urbino 10.5 –
Solaris Urbino 10.5 –
Solaris Urbino 10.5 – Kabina kierowcy.



Podziel się:

Testowy Solaris Urbino 12 IV generacji w Tarnowie [Sprinterski test na linii SK]

#515 Solaris Urbino IV 12 LF w Klikowej obok stadniny koni.
#515 Solaris Urbino IV 12 LF w Klikowej obok stadniny koni.

4 czerwca 2016 na tarnowskich ulicach na krótką dość chwilę, jak się później okazało, pojawił się wypożyczony specjalnie z okazji odbywającego się festiwalu Kreator w Klikowej Solaris Urbino 12 IV generacji. Autobus został użyczony przez Warbusa, a na co dzień obsługuje linie miejskie w Jastrzębiu Zdroju.




Całkiem nowa stylistyka czwartej już generacji nie pozwala na to, aby przejść obok niej nie zwracając na nią uwagi. Jednym bardzo się podoba, inni zaś mocno ją krytykują. Jeśli o mnie chodzi, to jest to, czego chciałbym w tym przemyśle więcej oglądać. Żadne tam metrostylówki, nie tylko w wykonaniu Solarisa, bo Van Hool czy Irisbus / Iveco, może nawet inni coś tak paskudnego popełnili, ale takie proste, geometryczne, z wieloma krzywiznami tworzącymi ciekawą bryłę jako całość, takie kształty właśnie przydają nowoczesności. Nie wieją też nudą. Dość już tego durnego poglądu, że to w końcu jest koń roboczy i ma jeździć. Owszem, jeździć ma, ale dlaczego przy tym musi być paskudny, skoro można to zrobić inaczej…







Podziel się: